Podcast ATEX

Masz pytanie – porozmawiajmy

Ocena ryzyka wybuchu oraz dokument zabezpieczenia przed wybuchem, to najważniejsze opracowanie jakie musi posiadać pracodawca – najczęściej właściciel zakładu przemysłowego lub magazynu. Niestety bardzo często realizacji tego dokumentu podejmują się osoby z niewystarczającą wiedzą i doświadczeniem. W rezultacie dokumenty te posiadają błędy, które mogą skutkować nie tylko poważnymi konsekwencjami prawnymi, ale przede wszystkim mogą prowadzić do strat, a w skrajnym przypadku zranienia lub śmierci pracowników.

W niniejszym podcaście wskażemy błędy oraz braki, z którymi spotykamy się najczęściej, a także to do jakich konsekwencji mogą one prowadzić. Damy także wskazówki jak ich unikać.

Szkolenia ATEX

Mariusz Balicki
Ekspert w GRUPIE WOLFF ds. bezpieczeństwa wybuchowego
m.balicki@hazex.eu | 508-655-995

    Zasubskrybuj podcast

    Co zyskasz

    • dostęp do najnowszych odcinków podcastu
    • merytoryczne studia przypadków wsparte zdjęciami, a także filmami
    • informacje o darmowych szkoleniach online
    • darmową wiedzę, której nie znajdziesz nigdzie indziej

    Konsekwencje błędów w ocenie ryzyka wybuchu
    i dokumencie zabezpieczenia przed wybuchem

    Fragment transkrypcji podcastu

    Sebastian Gruszka: (…) Mariuszu, czy zatem zgodzisz się z takim stwierdzeniem, że osoba pisząca dokument zabezpieczenia przed wybuchem, bądź też ocenę ryzyka wybuchu, powinna nie tylko bardzo dobrze poruszać się w kwestiach formalnych i prawnych, ale także znać zalety, ale przede wszystkim i ograniczenia poszczególnych typów zabezpieczeń przeciwwybuchowych, czy też innych środków technicznych, które służą do minimalizacji ryzyka wybuchu?

    Mariusz Balicki: Tak, masz rację. To jest bardzo ważne, jeśli ktoś w dokumentacji podaje sposoby zabezpieczenia instalacji przed skutkami wybuchu, to bezwzględnie powinien mieć świadomość, jakie są możliwe dostępne rozwiązania. Powinien mieć także świadomość, jakie są ich możliwości oraz, co może najważniejsze, jakie mają ograniczenia zastosowania. W innym wypadku, przez nieznajomość tych ograniczeń, taka osoba może zaproponować rozwiązanie, które nie tylko będzie nieskuteczne, ale może powodować powstawanie dodatkowych zagrożeń.

    Wracając do przykładu, który przedstawiłem przed chwilą, gdyby autor tego dokumentu znał wszystkie dostępne rozwiązania, to wiedziałby, że panele dekompresyjne to tylko jedna opcja, a także, że są rozwiązania, które można zastosować do zabezpieczenia aparatów znajdujących się wewnątrz pomieszczeń – na przykład systemy bezpłomieniowego odciążania wybuchu, czy też systemy HRD. (…)

    Rozwiń i czytaj całość transkrypcji

    Sebastian Gruszka: Dzień dobry, witam państwa. Witam bardzo serdecznie ciebie Mariuszu

    Mariusz Balicki: Cześć.

    SG: Jest mi miło, że udało nam się spotkać w tym wirtualnym studio, aby porozmawiać o kwestiach związanych z bezpieczeństwem wybuchowym. Myślę także, że wraz z upływającym czasem tematyka tego programu będzie ulegać rozszerzeniu. Chcemy tu poruszać choćby kwestie związane z bezpieczeństwem pożarowym, gdyż w tym obszarze również mamy inżynierów i chcemy się tym doświadczeniem z Państwem dzielić.

    Potraktujmy to jednak jako pieśń przyszłości, a dzisiaj skupmy się na wąskim aspekcie bezpieczeństwa wybuchowego, jakim są dokumenty wymagane dyrektywą ATEX. Mam tu na myśli Dokument Zabezpieczenia Przed Wybuchem oraz Ocenę Ryzyka Wybuchu.

    Należy mieć świadomość, że te dwa dokumenty stanowią dla pracodawcy oraz jego pracowników rodzaj mapy drogowej z już wytyczoną ścieżką dojścia z punktu A (czyli z miejsca, w którym zakład nie spełnia wszystkich wymogów w zakresie bezpieczeństwa wybuchowego) do punktu B, w którym zostały one spełnione.

    Kluczową kwestią jest to, że jeśli ta ścieżka zawiera pewne błędy, niedociągnięcia, bądź też braki – to albo nie zapewni nam właściwego poziomu bezpieczeństwa, albo będzie zbyt kosztowna.

    MB: Na początku chciałbym skomentować to porównanie dokumentu zabezpieczenia przed wybuchem do mapy drogowej. Co do zasady dokument zabezpieczenia przed wybuchem (DZPW) powinien powstać przed udostępnieniem miejsca pracy osobom pracującym. Powinien potwierdzać, że mimo istniejących zagrożeń, wykonywanie pracy jest bezpieczne, i że pozostały przedsięwzięte pewne środki czy to organizacyjne, czy techniczne, obniżające ryzyko wybuchu do poziomu akceptowalnego.

    Niestety, ale większość zakładów w Polsce została wybudowana przed tym, jak dyrektywa ATEX User zaczęła obowiązywać. W związku z tym dokumenty zabezpieczenia przed wybuchem powstawały, lub nadal powstają dla pracujących zakładów. W tym kontekście porównanie do tzw. mapy drogowej jest bardzo trafne. Ten dotychczas niezrobiony dokument powinien:

    • po pierwsze – określać istniejący poziom zagrożenia wybuchem w miejscu pracy
    • po drugie – jeśli ocenione ryzyko jest nieakceptowalne, powinien proponować rozwiązania mające na celu jego ograniczenie.

    Te rozwiązania to zarówno środki organizacyjne jak na przykład opracowanie instrukcji prowadzenia prac w strefach zagrożenia wybuchem, czy też procedury usuwania pyłów (czyli sprzątanie) oraz środki techniczne – jak na przykład panele odciążające czy też systemy izolacji wybuchu.

    Po opracowaniu dokumentu zabezpieczenia przed wybuchem należy usiąść i zastanowić się jak wdrożyć te zaproponowane środki zabezpieczające. Przede wszystkim chodzi o kolejność działań, czyli co powinno być zrobione na od razu, a co może jeszcze chwilę poczekać.

    I tu najbardziej widać tę analogię do mapy drogowej. Jesteśmy w punkcie A, a mamy znaleźć się w punkcie B. Oczywiście pomijam skrajny przypadek, w którym po dokonaniu oceny ryzyka wybuchu okaże się, że jest ono na tyle nieakceptowalne, że zakład należałoby natychmiast zamknąć.

    Istnieje jeszcze jedna analogia do mapy drogowej. Kiedy podróżujemy, to w zależności od posiadanych zasobów, czyli wymaganego czasu podróży oraz ilości gotówki, jaką możemy przeznaczyć, możemy się przemieszczać z punktu A do B na różne sposoby. Na przykład możemy pojechać autostradą i dotrzeć bardzo szybko do celu. Będziemy musieli wtedy jednak zapłacić za przejazd. Czyli będzie to szybsze, ale droższe rozwiązanie. Możemy też wybrać podróż drogami krajowymi, jechać wolniej, ale bez ponoszenia dodatkowych kosztów za przejazd.

    SG: Wracając do opracowywania dokumentów zabezpieczenia przed wybuchem, to moim zdaniem najważniejsze jego punkty, na które trzeba zwrócić uwagę to:

    • poprawne zdiagnozowanie zagrożeń
    • rzetelne przeprowadzenie analizy i oceny ryzyka wybuchu

    To od powyższych punktów będzie zależało zaproponowanie zabezpieczeń.

    Kiedyś w Twoim szkoleniu udział wzięło czworo projektantów, którzy spotkali się z pewnym problemem, mianowicie otrzymali oni zadanie zaprojektowania instalacji odpylania, która miała odciągać palne, a na tym samym wybuchowe pyły. Wszystko wydawało się proste do momentu, aż inwestor przedstawił im dokument zabezpieczenia przed wybuchem. Okazało się, że ten dokument nie zawierał pewnych kluczowych zapisów, które z ich punktu widzenia, a także z punktu widzenia dyrektywy ATEX, były kluczowe dla bezpieczeństwa tejże instalacji. Czy Mariuszu możesz przybliżyć, jakich zapisów dokładnie brakowało oraz jakie generowało to konsekwencje dla bezpieczeństwa tejże instalacji?

    MB: Tak faktycznie, na jednym ze szkoleń uczestnicy – projektanci przedstawili problem, z którym się w danym czasie mierzyli: dostali oni do zaprojektowania instalację odpylania, w której był dość duży filtr. Sprawa na początku wydawała się prosta. Niestety tak jak wspomniałeś, w trakcie realizacji projektu zleceniodawca przedstawił dokument zabezpieczenia przed wybuchem.

    Autor tego dokumentu, w celu obniżenia ryzyka związanego z wybuchem w filtrze, nakazał jego zabezpieczenie. Postąpił zupełnie słusznie. Ale niestety nie napisał już o konieczności zastosowania izolacji wybuchu.

    Izolacja wybuchu ma na celu odcięcie zabezpieczonego aparatu technologicznego – w tym przypadku filtra – od reszty instalacji. Projektanci mieli świadomość, że taka izolacja jest konieczna. Niemniej jednak zleceniodawca, zasłaniając się posiadanym dokumentem, nie przyjmował do wiadomości ich argumentacji – ze względów finansowych, rzecz jasna.

    Szukaliśmy wspólnie sposobu wyjścia z tej trudnej sytuacji. Trudnej, gdyż z jednej strony projektanci mieli świadomość konieczności zastosowania systemu izolacji wybuchu w tych układach, a z drugiej strony musieli mierzyć się z nieświadomością zleceniodawcy, jakie konsekwencje niesie ze sobą niezastosowanie izolacji. Dyskusję tę bardzo utrudniał brak informacji o izolacji wybuchu w dokumencie zabezpieczenia przed wybuchem.

    Konsekwencje niezastosowania izolacji wybuchu są bowiem bardzo poważne. Wybuch w aparacie, mimo że jest on zabezpieczony przed skutkami wybuchu, może przenieść się przez rurociągi do kolejnego aparatu, a z niego do kolejnego. Nawet niewielki wybuch w jednym z aparatów może doprowadzić do zniszczenia całej instalacji. Niestety historia zna takie przypadki.

    SG: W tym miejscu nasuwa mi się pytanie, czy izolacja wybuchu jest obligatoryjna w każdym przypadku? Czy w każdym wypadku powinniśmy rozważyć zastosowanie jakiegoś rozwiązania technicznego, które zapobiegnie przedostaniu się wybuchu z jednego aparatu do drugiego, czyli zapobiegnie tak zwanym wybuchom wtórnym, które są bardzo niebezpieczne?

    MB: Pomijając nawet aspekty zagrożenia dla pracowników, czy straty finansowe spowodowane możliwością zniszczenia całej instalacji, to konieczność zastosowania izolacji wybuchu wynika z zapisów Rozporządzenia wdrażającego do naszego prawodawstwa zapisy dyrektywy ATEX User. W dwóch paragrafach wprost jest mowa o tym, że środki ograniczające szkodliwe efekty wybuchu należy uzupełniać o takie, które zapobiegną jego rozprzestrzenianiu się w miejscu pracy lub urządzeniu.

    SG: Wróćmy na chwilę do tematu, który poruszyłeś, a mianowicie do wybuchów wtórnych. Czuję, że to jest ważny temat. Dlatego wytłumacz proszę, czym różni się wybuch wtórny od pierwotnego oraz dlaczego jest tak istotne, aby unikać wybuchów wtórnych?

    MB: Wyobraźmy sobie taki prosty układ, składający się z dwóch aparatów: cyklon i filtr, które są ze sobą połączone rurociągiem. Zarówno cyklon, jak i filtr są zabezpieczone przed skutkami wybuchu, na przykład panelami dekompresyjnymi. Jeśli dojdzie do wybuchu, to fala wybuchu od źródła zapłonu będzie się rozchodzić we wszystkich kierunkach, powodując wzrost ciśnienia wybuchu. Załóżmy, że doszło do takiego wybuchu w filtrze, co niestety się zdarza. Po przekroczeniu ciśnienia otwarcia, zamontowane panele dekompresyjne zostaną rozerwane i wybuch zostanie wypuszczony na zewnątrz. Oznacza to, że filtr zostanie uratowany. Ale część tego wybuchu dostanie się do rurociągu i będzie się przemieszczać od filtra, w kierunku cyklonu. Przemieszczający się w rurociągach wybuch to jest, mówiąc w uproszczeniu, poruszająca się fala ciśnienia oraz podążający za nią płomień. Ta fala ciśnienia powoduje zwiększenie turbulencji wewnątrz rurociągu. To z kolei ma wpływ na przyspieszenie reakcji spalania. Kiedy wybuch w rurociągu wpadnie do drugiego aparatu, w naszym przykładzie do cyklonu, to ta fala ciśnienia:

    • unosi osiadły pył,
    • wtłacza dodatkowy pył z rurociągu do wnętrza cyklonu,
    • zwiększa ciśnienie.

    Powstaje wówczas wybuch wtórny. Jego skutki są zdecydowanie groźniejsze i zastosowane na cyklonie zabezpieczenia, w naszym przypadku panele dekompresyjne, nie będą w stanie wyprowadzić tego wybuchu na zewnątrz, ze względu na warunki, w których dochodzi do wybuchu wtórnego, czyli:

    • przyspieszający proces wybuchu,
    • turbulentny ruch cząstek,
    • wysokoenergetyczne i o bardzo dużej powierzchni źródło zapłonu
    • oraz fakt, że wybuch rozpoczyna się już od zwiększonego ciśnienia.

    W tej sytuacji cyklon z pewnością ulegnie zniszczeniu, a wybuch i pożar będzie się dalej rozprzestrzeniał.

    SG: Podsumowując: izolacja wybuchu jest kluczowa i obligatoryjna do właściwego działania systemu przeciwwybuchowego. Jej brak może prowadzić do wystąpienia tak zwanych wybuchów wtórnych. A jeśli do nich dopuścimy, to niestety nie będziemy w stanie nad nimi zapanować. Dlatego powinniśmy stosować odpowiednio dobrane systemy izolacji wybuchu, do czego zresztą obliguje nas Dyrektywa ATEX.

    MB: Ten przykład, o którym mówiłem, dotyczył wybuchu wtórnego wewnątrz instalacji. Do wybuchów wtórnych może dochodzić również poza instalacją, na zewnątrz aparatów. Jeśli nie będziemy stosować podstawowych zasad bezpieczeństwa, których należy przestrzegać gdy mamy do czynienia z pyłami palnymi, to może dojść nawet do całej serii wybuchów wtórnych. Do tych zasad należy przede wszystkim usuwanie zalegającego pyłu z instalacji, czy z urządzeń, czy z elementów konstrukcyjnych, bądź z podłogi.

    W warunkach zapylenia nawet niewielki wybuch gdzieś w jednej części instalacji spowoduje uniesienie warstwy nagromadzonego wokół pyłu. Powstaje wówczas chmura pyłu, czyli atmosfera wybuchowa, która ulega zapłonowi – czyli dochodzi do wybuchu wtórnego.

    Jednak to nie koniec… Ponieważ ten wybuch wtórny uniesie kolejną warstwę pyłu, to powstanie kolejny wybuch wtórny. Ten z kolei może spowodować uniesienie jeszcze kolejnej warstwy pyłu i kolejny wybuch wtórny i tak dalej, aż do wyczerpania zapasów osiadłego pyłu.

    Taki efekt domina może zniszczyć cały zakład. Dowody na to można znaleźć, chociażby na naszych stronach, gdzie omawiamy przykład wybuchów w Imperial Sugar.

    SG: Myślę, że ten temat mamy umówiony dość precyzyjnie. Przejdźmy zatem do kolejnego przykładu, który pokaże nam konsekwencje błędów, niedociągnięć i braków w dokumentach wymaganych Dyrektywą ATEX.

    MB: Kolejny przykład błędu spotykanego w dokumentach, o którym chciałbym wspomnieć, to zalecenie zabezpieczenia aparatu umieszczonego wewnątrz pomieszczenia, za pomocą paneli dekompresyjnych. Tak jak wspomniałem wcześniej, zadaniem paneli dekompresyjnych jest wypuszczenie wybuchu na zewnątrz chronionego aparatu.

    Co to znaczy wypuszczenie wybuchu? Niektórzy mogą pamiętać strzelanie z karbidu w czasie Świąt Wielkanocnych. Brało się wtedy puszkę, wkładało do środka trochę karbidu, trochę śliny, zamykało się szczelnie puszkę wieczkiem i podpalało przez otwór w dnie puszki. Acetylen, który powstawał w środku, wybuchał i efekt był spektakularny. Wybuch, do którego dochodziło w środku, nie rozrywał puszki, a wyrzucał wieczko, powodując dużo huku, no i dobrą zabawę.

    Zasada działania paneli jest bardzo podobna. Ich zadaniem po wybuchu wewnątrz chronionego urządzenia, jest szybkie otwarcie się i wyrzucenie wybuchu na zewnątrz. istotne jest to, że panel nie odlatuje jak wieczko z puszki, gdyż mogłoby to spowodować dodatkowe niebezpieczeństwo dla pracowników, jak i innych urządzeń. Taki panel się otwiera. Można też powiedzieć, że się rozrywa.

    Warto jeszcze opisać, co w rzeczywistości oznacza “wyrzucenie wybuchu na zewnątrz”? To jest wyrzucenie fali ciśnienia i fali płomienia, czyli również palących się cząstek, i niespalonych jeszcze cząstek. Mówiąc bardziej obrazowo, z takiego wspomnianego wcześniej filtra, przez otwarte panele wydostaje się fala ciśnienia i płomień. Zasięg tego płomienia, w zależności od parametrów wybuchowości pyłu i objętości chronionego aparatu, może sięgać nawet kilkudziesięciu metrów.

    Jeśli więc mielibyśmy w taki sposób zabezpieczony aparat, który jest ustawiony wewnątrz pomieszczenia, to wybuchu (ciśnienie i płomień) wpuścilibyśmy do tego pomieszczenia. A to stwarzałoby katastrofalne zagrożenie. Niestety chodząc po zakładach, zdarza nam się widywać takie przypadki.

    Wracając do strzelania z puszki z karbidem, nikt rozsądny nie odważyłby się stanąć na wprost wieczka puszki. Natomiast zdarza się nam widywać zakłady, w których panele dekompresyjne skierowane są wprost na drogę, miejsca, gdzie przebywają pracownicy, lub do wnętrza pomieszczeń, czy w kierunku innych urządzeń lub budynków. Czasem tak naprawdę strach chodzić po niektórych zakładach, jeśli ma się świadomość, co może się wydarzyć po wybuchu.

    SG: Spróbujmy to podsumować jednym zdaniem. Powiedziałbym, że generalnie paneli dekompresyjnych nie stosujemy wewnątrz pomieszczeń zamkniętych. Zakładam, jednak że od tej reguły są pewne odstępstwa. Pytanie Mariuszu jakie?

    MB: Rzeczywiście są dwa przypadki, gdzie możemy zamontować panele dekompresyjne do zabezpieczenia aparatów umieszczonych wewnątrz pomieszczeń. Jest to możliwe, jeśli chroniony aparat jest usytuowany blisko ściany lub drugi przypadek – blisko sufitu. Blisko – to znaczy kilka metrów. Wtedy możemy zamontować panel na chronionym aparacie, ale za panelem montujemy kanał, którym wyprowadzamy wybuch przez ścianę lub przez sufit poza budynek. Oczywiście na zewnątrz budynku przed kanałem musimy wyznaczyć strefę bezpieczeństwa, w której nie mogą się znaleźć pracownicy, czy też elementy innych instalacji.

    SG: Mariuszu, czy zatem zgodzisz się z takim stwierdzeniem, że osoba pisząca dokument zabezpieczenia przed wybuchem, bądź też ocenę ryzyka wybuchu, powinna nie tylko bardzo dobrze poruszać się w kwestiach formalnych i prawnych, ale także znać zalety, ale przede wszystkim i ograniczenia poszczególnych typów zabezpieczeń przeciwwybuchowych, czy też innych środków technicznych, które służą do minimalizacji ryzyka wybuchu?

    MB: Tak, masz rację. To jest bardzo ważne, jeśli ktoś w dokumentacji podaje sposoby zabezpieczenia instalacji przed skutkami wybuchu, to bezwzględnie powinien mieć świadomość, jakie są możliwe dostępne rozwiązania. Powinien mieć także świadomość, jakie są ich możliwości oraz, co może najważniejsze, jakie mają ograniczenia zastosowania. W innym wypadku, przez nieznajomość tych ograniczeń, taka osoba może zaproponować rozwiązanie, które nie tylko będzie nieskuteczne, ale może powodować powstawanie dodatkowych zagrożeń.

    Wracając do przykładu, który przedstawiłem przed chwilą, gdyby autor tego dokumentu znał wszystkie dostępne rozwiązania, to wiedziałby, że panele dekompresyjne to tylko jedna opcja, a także, że są rozwiązania, które można zastosować do zabezpieczenia aparatów znajdujących się wewnątrz pomieszczeń – na przykład systemy bezpłomieniowego odciążania wybuchu, czy też systemy HRD.

    SG: Także Mariuszu przejdźmy zatem do kolejnego przykładu, który pokaże nam błędy, niedociągnięcia, czy też braki w dokumentach wymaganych Dyrektywą ATEX, które później generują pewne konsekwencje negatywne, z którymi borykać się musi pracodawca, bądź też jego pracownicy.

    MB: Dobrze. To może tym razem na początek kilka słów wstępu. Jeśli w zakładzie magazynuje się lub przetwarza substancje, gazy, ciecze palne, palne pyły mogące tworzyć mieszaniny wybuchowe, to pracodawca ma obowiązek spełnienia między innymi wymagań zawartych w dyrektywie unijnej, potocznie nazywanej ATEX. Czyli dyrektywie 94/9/WE. Zapisy tej dyrektywy, zostały wprowadzone do polskiego prawodawstwa dwoma rozporządzeniami z 2010 roku:

    • Rozporządzenie ministra gospodarki z dnia 8 lipca 2010 r. w sprawie minimalnych wymagań, dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, związanych z możliwością wystąpienia w miejscu pracy atmosfery wybuchowej
    • Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów.

    Pierwsze rozporządzenie nakłada na pracodawcę, między innymi, obowiązek dokonania oceny ryzyka wybuchu i na jej podstawie sporządzenia dokumentu zabezpieczenia przed wybuchem, o którym dzisiaj rozmawiamy.

    Z drugiego rozporządzenia wynika dla pracodawcy, między innymi, konieczność dokonania oceny zagrożenia wybuchem, która ma na celu wskazanie pomieszczeń, zagrożonych wybuchem.

    Pomieszczenia zagrożone wybuchem z kolei, to takie, w których to po wybuchu, przyrost ciśnienia przekracza 5 kPa. Ten przyrost się oblicza ze wzorów zawartych w tym rozporządzeniu. Jeśli z obliczeń rzeczywiście wyjdzie, że dane pomieszczenie jest pomieszczeniem zagrożonym wybuchem, to niesie to za sobą kilka dodatkowych konsekwencji budowlanych:

    • ściany takiego pomieszczenia muszą być odpowiednio wytrzymałe,
    • powierzchnia okien musi być odpowiednia, bo po wybuchu działają one jak odciążenie,
    • długość dróg ewakuacyjnych musi być odpowiednia,
    • odległość między budynkami, w których są takie pomieszczenia, też jest określona w przepisach budowlanych.

    Wracając do dokumentów, to widziałem niestety takie, w których ktoś, kto dokonywał oceny zagrożenia wybuchem, stwierdził, iż ponieważ z obliczeń wynika, że dane pomieszczenie nie jest pomieszczeniem zagrożonym wybuchem, ponieważ po wybuchu nie nastąpi przyrost 5 kPa,to takie pomieszczenie jest całkowicie bezpieczne i można tam bezpiecznie wykonywać wszelką pracę.

    SG: Przyznam szczerze, że sytuacja wydaje się wręcz kuriozalna: z jednej strony wykonujemy ocenę zagrożenia wybuchem, której sam fakt wykonywania potwierdza, że w danym obszarze znajdują się substancje palne i wybuchowe, ale z drugiej strony nie wykonujemy oceny ryzyka wybuchu. Jak myślisz Mariuszu, z czego wynika taka sytuacja?

    MB: Prawdę mówiąc nie bardzo wiem jak to wytłumaczyć. Jak sam zauważyłeś, jeśli ktoś liczy w pomieszczeniu przyrost ciśnienia, to znaczy, że są w nim substancje, które mogą spowodować wybuch. Inaczej mówiąc, są w tym pomieszczeniu źródła emisji substancji palnej, przez co i może się pojawić w tym pomieszczeniu atmosfera wybuchowa. Tak więc naturalne wydaje się, że ocena zagrożenia wybuchem powinna być przeprowadzona. Co oznacza, w dużym skrócie, że:

    • powinny być zidentyfikowane w tym pomieszczeniu wszystkie źródła emisji substancji palnej,
    • powinny być określone strefy zagrożenia wybuchem,
    • powinny być zidentyfikowane potencjalne źródła zapłonu w wyznaczonych strefach,
    • powinny być przewidziane skutki wybuchu,
    • oraz na tej podstawie powinno być oszacowane i ocenione ryzyko wybuchu.

    Dopiero taka pełna analiza może nam odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście wykonywanie pracy w danym pomieszczeniu, na danej instalacji, jest bezpieczne pod względem zagrożenia wybuchem. Bardzo często bowiem zdarza się, że pomieszczenie nie będzie pomieszczeniem zagrożonym wybuchem, a będą w nim wyznaczone strefy zagrożenia wybuchem.

    SG: Przejdźmy zatem do czwartego, ostatniego przypadku, który pokaże jak pewne niezrozumienie tematyki bezpieczeństwa wybuchowego, generuje poważne konsekwencje dla użytkowników instalacji. Dla właściciela instalacji będą to w tym przypadku konsekwencje finansowe.

    MB: Tak rzeczywiście, ten przypadek błędu może być bardzo kosztowny dla pracodawcy. Dla świadomego pracodawcy dodajmy. Jak powiedziałem przed chwilą, jeśli używamy w procesie produkcyjnym substancji, które z powietrzem mogą tworzyć atmosfery wybuchowe, to należy wokół źródeł emisji tych substancji wyznaczyć strefy zagrożenia wybuchem.

    Jak tego dokonać wskazują nam 2 normy serii PN-EN 60079 mianowicie:

    • część 10-1 dotyczące gazowych atmosfery wybuchowych
    • część 10-2 mówiące o tym, jak powinno się wyznaczać pyłowe atmosfery wybuchowe.

    Jeśli postępujemy zgodnie z zaleceniami tych norm i okaże się, że musimy w pomieszczeniach, czy też w obrębie instalacji, wyznaczyć strefy zagrożenia wybuchem, to ma to dodatkowe konsekwencje:

    • przede wszystkim w obrębie tej strefy muszą być stosowane urządzenia w wykonaniu przeciwwybuchowym
    • powinny być opracowane instrukcje prowadzenia prac w tych strefach
    • powinien być wdrożony w zakładzie system zezwoleń na wykonywanie pracy w strefach
    • do pracy w strefach powinny być używane specjalne narzędzia
    • powinna być opracowana instrukcja eksploatacji urządzeń w wykonaniu przeciwwybuchowym.

    Te wszystkie wymagania powodują generowanie kosztów dla pracodawcy. Dlatego ważne jest, aby te strefy zagrożenia wybuchem wyznaczyć rzetelnie – tylko w takich miejscach i o takim zasięgu, gdzie rzeczywiście atmosfera wybuchowa może się pojawić.

    Właśnie w tym miejscu często pojawiać może się wspomniany, czwarty błąd. Zdarzało mi się spotkać dokumenty, w których autor pisał, że strefa zagrożenia wybuchem obejmuje całe pomieszczenie, nie podając, skąd wyciągnął taki wniosek, to znaczy bez powołania się na przepisy. A taki zapis oznacza, że w całym pomieszczeniu musimy spełniać wymagania, o których wspomniałem wcześniej. Chociażby to, że wszystkie zamontowane w pomieszczeniu urządzenia muszą być w wykonaniu przeciwwybuchowym. Oczywiście może się zdarzyć taki przypadek, gdzie po analizie okaże się, że strefa faktycznie obejmuje całe pomieszczenie. Ale to musi wynikać z rzetelnej analizy.

    SG: Mariuszu, teraz powiem dość mocne stwierdzenie i chciałbym, żebyś się do niego odniósł: w moim odczuciu osoby, które posiadają mniejsze doświadczenie, a które tworzą dokument zabezpieczenia przed wybuchem, mogą mieć pewną tendencję do wyznaczenia stref o szerszym zasięgu. Można więc powiedzieć, że w tym przypadku osoba tworząca dokument zabezpieczenia przed wybuchem, zadbała przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo, kosztem inwestora. Co ty o tym sądzisz?

    MB: Niestety można to tak zinterpretować. Szerszy zasięg strefy stawia osobę klasyfikującą po tej bezpiecznej stronie: “ja wyznaczyłem strefy szeroko, bezpiecznie, a ty pracodawco musisz teraz dostosować zakład do tej klasyfikacji”.

    Zdarzają się też odwrotne sytuacje. Miewamy naciski od pracodawców, żeby ograniczyć w klasyfikacji zasięg strefy, najlepiej do zera. Taka presja też nie jest dobra, ponieważ obecność strefy zagrożenia wybuchem wychodzi z obiektywnej analizy i obliczeń, a nie z subiektywnej oceny. Możemy oczywiście się zastanawiać jak ograniczyć jej zasięg – co da się zrobić, chociażby zapewniając szczelność instalacji, poprawiając wentylację, montując odciągi czy też bariery fizyczne ograniczające jej zasięg. Wszystko to jednak należy robić świadomie. Bardzo pomaga w tym doświadczenie osoby dokonującej klasyfikacji.

    SG: Mariuszu ten odcinek dobiega powoli końca, dlatego chciałbym się zapytać, czy chciałbyś jeszcze dodać coś od siebie?

    MB: O szacowaniu ryzyka wybuchu, o zabezpieczeniu instalacji przed skutkami wybuchu, o opracowywaniu dokumentu zabezpieczenia przed wybuchem, można mówić jeszcze bardzo długo. To jest bardzo ciekawa dziedzina wiedzy, ponieważ wymaga wielkiej odpowiedzialności. Wymaga od autora szerokiej wiedzy dotyczącej samego zjawiska wybuchu, jego rozprzestrzeniania się w instalacji, możliwości zabezpieczenia się przed skutkami wybuchu.

    Nie powiedzieliśmy nic na temat odpowiedzialności za dokumenty – kto może go sporządzać, jak się do tego zabrać, od czego zacząć, jak często go aktualizować, jak poprawnie dobrać urządzenia do pracy w strefach zagrożenia wybuchem. Pozostało do omówienia więc wiele zagadnień w tym zakresie. Mam nadzieję, że jeszcze mnie zaprosisz i będziemy mogli omówić te tematy szerzej.

    Tak całkiem na zakończenie chciałbym powiedzieć kilka słów do pracodawców, którzy zlecają firmom zewnętrznym opracowywanie dokumentów zabezpieczenia przed wybuchem.

    Rzetelne wykonanie dokumentu zabezpieczenia przed wybuchem musi “boleć”. To nie jest proces krótkoterminowy, gdzie tydzień po zleceniu taki wykonawca wróci z gotowym dokumentem. Jeśli tak się stanie, że dostaniemy taki dokument po tygodniu, to z dużą dozą prawdopodobieństwa oznacza to, że został on sporządzony metodą Ctrl+C Ctrl+V, czyli kopiuj-wklej. Niestety tak to nie działa.

    Rzetelne sporządzenie dokumentu zabezpieczenia przed wybuchem wymaga mnóstwa pracy ze strony zleceniodawcy. Zwłaszcza gdy dokument powstaje dla eksploatowanego zakładu, bo po stronie zleceniodawcy jest, chociażby zgromadzenie wszystkich niezbędnych dokumentów:

    • kart charakterystyki używanych substancji,
    • opisy prowadzonych technologii,
    • instrukcje stanowiskowe,
    • projekty budowlane,
    • obliczenia wentylacji,
    • protokoły przeglądów,
    • rysunki pomieszczeń.

    To wymaga mnóstwa pracy. Czasem okazuje się, że takie dokumenty albo gdzieś się zapodziały, albo, co gorsza, ich nie ma i trzeba je dopiero stworzyć. Zleceniodawca powinien być również zaangażowany na bieżąco w uzgodnienia powstających fragmentów dokumentu. Średnio taki dokument powstaje u nas około pięciu, sześciu tygodni.

    Jeśli dasz mi jeszcze chwilę Sebastianie, to tak całkiem na zakończenie chciałbym jeszcze powiedzieć o tym, co powinien wiedzieć ktoś, kto wykonuje dokument zabezpieczenia przed wybuchem:

    • przede wszystkim musi on umieć zinterpretować parametry wybuchowości danej substancji, ponieważ one świadczą o tym, jak duże zagrożenie dana substancja za sobą niesie. Czyli powinien wiedzieć, jak czytać te parametry i co one oznaczają.
    • trzeba znać te dwie normy dotyczące klasyfikacji stref, o których wspominałem, żeby dobrze sklasyfikować strefy, czyli poprawnie określić rodzaj danej strefy, jej zasięg.
    • trzeba umieć oszacować i ocenić ryzyko wybuchu. To ryzyko wybuchu powinno być odniesione również do strat majątkowych, jakie mogą się po wybuchu pojawić. Oczywiście trzeba je też również odnieść do wpływu wybuchu na pracowników. Trzeba ocenić to ryzyko pod względem wpływu na środowisko, a jeśli jesteśmy spółką giełdową, to też warto odnieść ryzyko wybuchu do wizerunku danej firmy. Nawet niewielki wybuch gdzieś na terenie instalacji, który nie spowodował dużych strat, a został wychwycony przez dziennikarzy i upubliczniony, może mieć wpływ na ceny akcji na giełdzie.
    • pozostaje jeszcze wiedza na temat środków, jakie możemy użyć do obniżenia ryzyka: jakie są dostępne rozwiązania, jakie mają ograniczenia, gdzie możemy je stosować, jakim tempem i w jakiej kolejności wdrażać te zalecenia, żeby ostatecznie znaleźć się w tym punkcie B, czyli w miejscu, gdzie to ryzyko wybuchu jest w naszym zakładzie na poziomie akceptowalnym.

    SG: Świetnie Mariuszu, bardzo ci dziękuję za tą rozmowę. Państwu dziękuję za wysłuchanie tej rozmowy. Mam nadzieję, że udało nam się przekazać państwu kwintesencję tej rozmowy, a mianowicie to, jak bardzo ważne jest to, kto tworzy dla państwa dokument zabezpieczenia przed wybuchem.

    Znajomość podstaw formalno-prawnych jest niewystarczająca. Bardzo ważne jest doświadczenie, znajomość wad i ograniczeń różnych technik przeciwwybuchowych, czy też innych systemów, które ograniczają ryzyko wybuchu. Zwróćcie Państwo uwagę na to przy wyborze firmy, czy też osoby, która będzie tworzyła dla państwa dokument, ponieważ to będzie wpływało na dalsze losy państwa instalacji, państwa pracowników itd. Tyle z mojej strony. Ja państwu jeszcze raz bardzo dziękuję i zapraszam słuchania kolejnych odcinków naszego podcastu. Dziękuję i do widzenia.

    Przewiń do końca
    sprawdź darmowe warsztaty online, pobierz przewodnik ATEX, dołącz do programu edukacyjnego.

    Darmowe warsztaty online

    Ochrona urządzeń i aparatów przed skutkami wybuchu pyłów

    Zaczniemy od podstaw prawnych, które będą stanowiły dla nas bazę dla dalszej, bardzo praktycznej części. Warsztat wesprzemy aż 28 unikalnymi filmami, których nie znajdziesz w sieci. Dzięki nim nie tylko zrozumiesz zasadę działania poszczególnych typów zabezpieczeń, ale także zobaczysz skutki ich błędnego zastosowania. Nie ukrywajmy, ta część nie tylko edukuje, ale także daje mocno do myślenia.

    Poprawny dobór zabezpieczeń przeciwwybuchowych dla jednostek odpylających

    Jeśli w Twoim zakładzie pracują filtry bądź cyklony, to ten warsztat jest dla Ciebie. Dowiesz się z niego jakie błędy najczęściej są popełniane przy zabezpieczaniu instalacji odpylających. Zobaczysz także studium przypadku w formie filmu, który pokazuje konsekwencje tych błędów – zdradzę tylko, że film pobudza wyobraźnię. Co ważne całość zaczniemy, krótkim wstępem nt. podstaw prawnych.

    Wyładowania elektrostatyczne jako przyczyna wybuchu – jak się chronić

    W czasie warsztatu zaprezentujemy szereg niezwykle ciekawych materiałów wideo, a także sporo wiedzy opartej o przepisy, normy i nasze doświadczenie. Poznasz również, a może przede wszystkim, sposoby ochrony przed elektrycznością statyczną. W warsztacie powinien wziąć udział każdy, kto pracuje w zakładzie gdzie wykonuje się operacje z palnymi cieczami, a także gazami oraz pyłami.

    Oświetlenie podstawowe i awaryjne w strefach zagrożenia wybuchem

    Jak dobrać oświetlenie podstawowe i awaryjne, tak by było zgodne z obowiązującymi przepisami? Na jakie rozwiązania konstrukcyjne zwrócić uwagę, aby inwestycja szybko nie okazała się workiem bez dna? Czy producenci opraw zawsze są uczciwi? To tylko kilka z kilkunastu tematów jakie zostaną poruszone w tym niezwykle merytorycznym warsztacie.

    Awaryjne oświetlenie ewakuacyjne i zapasowe a aktualne wymogi prawne i normatywne

    Przekrojowy warsztat dla osób mających do czynienia z oświetleniem ewakuacyjnym i zapasowym pracujących także w strefach zagrożenia wybuchem. Prowadzący skupia się na praktycznym podejściu do norm i aktów prawnych z zakresu odnoszących się do oświetlenia oraz jego zasilania jako jednej ze składowych bezpieczeństwa pożarowego w obiektach.

    Poprawny dobór zabezpieczeń przeciwwybuchowych dla jednostek odpylających on demand

    Jeśli w Twoim zakładzie pracują filtry bądź cyklony, to ten warsztat jest dla Ciebie. Dowiesz się z niego jakie błędy najczęściej są popełniane przy zabezpieczaniu instalacji odpylających. Zobaczysz także studium przypadku w formie filmu, który pokazuje konsekwencje tych błędów – zdradzę tylko, że film pobudza wyobraźnię. Co ważne całość zaczniemy, krótkim wstępem nt. podstaw prawnych.

    To nie wszystko, przewiń niżej.

    Pobierz przewodnik ATEX
    Jak dostosować aparat lub instalację procesową do wymogów dyrektywy ATEX.

    Co otrzymasz

    • studia przypadków pokazujące przyczyny wybuchów i pożarów
    • dostęp do filmów wideo pokazujących skutki oraz przebieg zdarzeń
    • praktyczne wskazówki jakie podjąć działania
    • statystyki odnośnie źródeł zapłonu oraz palnych pyłów
    • wiedzę nt. parametrów wybuchowości, oceny ryzyka wybuchu i DZPW, prewencji i ograniczania skutków i wiele więcej

    Darmowy program
    edukacyjny ATEX

    Program wspiera już 3474 specjalistów odpowiedzialnych m.in. za BHP, utrzymanie ruchu, a także projektantów, rzeczoznawców ds. ppoż. i ubezpieczycieli. Dołącz do ich grona.

    Co zyskujesz

    • darmową wiedzę dzięki, której się rozwijasz
    • studia przypadku pokazujące przyczyny i skutki wybuchów
    • filmy przedstawiające realne zdarzenia + komentarz
    • artykuły i poradniki
    • możliwość darmowego udziału w warsztatach
    • duże zniżki na szkolenia i konferencje

    WAŻNA INFORMACJA
    W związku z koronawirusem wprowadzamy szkolenia online z gwarancją zwrotu kosztów w przypadku nie spełnienia Twoich oczekiwań. Jednocześnie odwołujemy tradycyjne szkolenia do końca kwietnia.

    Pobierz przewodnik ATEX

    Jak dostosować urządzenie, instalację lub zakład produkcyjny do dyrektywy ATEX
    • Praktyczna wiedza poparta przykładami
    • Studia przypadków rzeczywistych wybuchów w przemyśle
    • Unikalne materiały wideo
    • Wskazówki i rady ekespertów
    DARMOWE WARSZTATY ONLINE
    Zapisz się zanim braknie miejsc
    W czasie warsztatu Zbigniew Wolff przedstawi:
    • wymogi prawne i normatywne
    • najczęstsze błędy i ich konsekwencje
    • unikalne filmy pokazujące wybuchy w urządzeniach
    W czasie warsztatu Mariusz Blicki przedstawi:
    • 28 unikalnych filmów pokazujących błędy
    • ograniczenia zabezpieczeń przeciwwybuchowych
    • najważniejsze aspekty teoretyczne i prawne
    W czasie warsztatu Maciej Freza przedstawi:
    • sposoby zasilania i sterowania oświetleniem
    • sposoby testowania opraw i zasilania
    • rodzaje zasilania w oparciu o normę PN-EN 50172